Pan Zastępów przygotuje dla wszystkich ludów na tej górze ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win. Zedrze On na tej górze zasłonę, zapuszczoną na twarz wszystkich ludów, i całun, który okrywał wszystkie narody; raz na zawsze zniszczy śmierć. Wtedy Pan Bóg otrze łzy z każdego oblicza, zdejmie hańbę ze swego ludu na całej ziemi, bo Pan przyrzekł. I powiedzą w owym dniu: Oto nasz Bóg, Ten, któremu zaufaliśmy, że nas wybawi; oto Pan, w którym złożyliśmy naszą ufność; cieszmy się i radujmy z Jego zbawienia! Albowiem ręka Pana spocznie na tej górze.

 

Pokolenia narodu wybranego przez wieki składały swemu Bogu ofiary: całopalne, biesiadne, przebłagalne, krwawe i bezkrwawe. A w pewnym momencie historii świata, stanie się coś wyjątkowego: Bóg przygotuje ucztę, która będzie Jego wielkim darem. Jednocześnie obdaruje zaproszonych łaską oglądania Go twarzą w twarz, zniszczy definitywnie śmierć i wzbudzi niezwykłą wdzięczność w ludziach za swoją miłość. Czyż właśnie nie tego przedsmak zwiastuje Eucharystia?