Bracia: Zrozumiejcie, że ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama. I stąd Pismo, widząc, że w przyszłości Bóg dzięki wierze będzie dawał poganom usprawiedliwienie, już Abrahamowi oznajmiło tę radosną nowinę: «W tobie będą błogosławione wszystkie narody». I dlatego ci, którzy żyją dzięki wierze, mają uczestnictwo w błogosławieństwie wraz z Abrahamem, który dał posłuch wierze. Natomiast na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo. Napisane jest bowiem: «Przeklęty każdy, kto nie wypełnia wytrwale wszystkiego, co nakazuje wykonać Księga Prawa». A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że «sprawiedliwy żyć będzie dzięki wierze». Prawo zaś nie uwzględnia wiary, lecz mówi: «Kto wypełnia przepisy, dzięki nim żyć będzie». Z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił – stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: «Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie» – aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha.

 

Co takiego miał Abraham, że Bóg spojrzał na niego i wypowiedział do niego słowo, by wyruszył do nowej ziemi? On uwierzył – a ja?

Jestem praktykujący czy wierzący, jedno czy drugie, a może obie postawy są mi bliskie? Wiara czy prawo? Kiedy spoglądam wokół siebie, to ciągle zastanawiam się, jaką ja mam wiarę, jaką wiarę mają ludzie. Czy modlą się, poszczą, czynią dobrze, bo chcą zapracować na niebo, czy dlatego że wierzą i miłość do Boga ich przemienia i przynagla do takiego życia? Sedno tkwi w „spotkaniu” Boga. Abraham, słysząc słowo, uwierzył, że to Bóg. Czy Ty już spotkałeś Boga – Jezusa w swoim życiu i uwierzyłeś Jego słowu?

Ostatnio znów usłyszałem od młodego chłopaka: „Nie wiem, czy Bóg jest”. Pozostaje mi tylko rozmowa, modlitwa i nadzieja, że spotka żywego Jezusa i przez wiarę otrzyma obiecanego Ducha.