Rzekł Bóg: Któż ci powiedział, że jesteś nagi? Czy może zjadłeś z drzewa, z którego ci zakazałem jeść? Mężczyzna odpowiedział: Niewiasta, którą postawiłeś przy mnie, dała mi owoc z tego drzewa i zjadłem. Wtedy Pan Bóg rzekł do niewiasty: Dlaczego to uczyniłaś? Niewiasta odpowiedziała: Wąż mnie zwiódł i zjadłam. Wtedy Pan Bóg rzekł do węża: Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych; na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni twego istnienia. Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

 

Bardzo lubię to pytanie Boga "Gdzie jesteś?"

Kojarzy mi się ono z dzieciństwem i zabawą w chowanego. Jednak poszukiwania człowieka przez Boga, to o wiele poważniejsza rzecz. A mimo wszystko bardzo często ukrywam się przed Bogiem, przed Jego słowem, przed Jego obecnością. Nie chcę dać się znaleźć. 

Bóg jednak nie ustaje i ma nadzieję, że znajdzie mnie, ciebie tak jak znalazł Maryję. 

Ukrywam się przed Bogiem tylko wtedy, kiedy Go oszukałem, kiedy zgrzeszyłem. Mimo lęku z powodu mojego grzechu Boże szukaj mnie, abym odpowiedział Tobie tak.