Jak długo, Panie, mam wzywać pomocy – a Ty nie wysłuchujesz? Wołam do Ciebie: Na pomoc! – a Ty nie wysłuchujesz. Dlaczego ukazujesz mi niegodziwość i przyglądasz się nieszczęściu? Oto ucisk i przemoc przede mną, powstają spory, wybuchają waśnie. I odpowiedział Pan tymi słowami: «Zapisz widzenie, na tablicach wyryj, by można było łatwo je odczytać. Jest to widzenie na czas oznaczony, lecz wypełnienie jego niechybnie nastąpi; a jeśli się opóźnia, ty go oczekuj, bo w krótkim czasie przyjdzie niezawodnie. Oto zginie ten, co jest ducha nieprawego, a sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności».

 

Ile razy walimy w drzwi nieba i nic się nie dzieje, nic się nie spełnia, nic nie otrzymujemy, choć prosimy. Ile razy ocieramy się o zło, a mamy doświadczenie, że Bóg nie reaguje. Nie ustawaj w modlitwie, przypominaj się stale Bogu, cierpliwie i konsekwentnie mów Mu o wszystkim. On naprawdę daje przede wszystkim to, co niezbędne dla naszego ducha, dla naszej wieczności, a nie to wszystko, co nam się wydaje, że takim jest.

Bądź zawsze pewien, że Bóg wysłuchuje, i wierz, że da Ci najlepszą z możliwych rzeczy, choć niekoniecznie będzie nią ta, której chcesz.