Tak mówi Pan Bóg: «Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa».

 

To bardzo niosące nadzieję czytanie – zwłaszcza w tych dniach i wielkopostnych, i wojennych. Słowo Pana Boga jest jak ulewa i śnieg, ma nawilżyć serce, sprawić, że znów zakwitnie. Jak się nie złapać tej obietnicy! Oto znów dostajemy w ręce nadzieję, że Boże obietnice są niezawodne. A to znaczy, że wszystko naprawdę zakończy się happy endem, nawet jeśli nie wszystko na to wskazuje.