Mądrość jest wspaniała i nie więdnie, ci łatwo ją dostrzegą, którzy ją miłują, ci ją znajdą, którzy jej szukają, uprzedza bowiem tych, co jej pragną, wpierw dając się im poznać. Kto dla niej wstanie o świcie, ten się nie natrudzi, znajdzie ją bowiem siedzącą u drzwi swoich. O niej rozmyślać – to szczyt roztropności, a kto z jej powodu nie śpi, wnet się trosk pozbędzie, sama bowiem obchodzi i szuka tych, co są jej godni, objawia się im łaskawie na ścieżkach i wychodzi naprzeciw wszystkim ich zamysłom.

 

Modlimy się o naprawdę różne rzeczy: o zdrowie, o stabilne finansowo życie, o szczęście, o pomyślność, za najbliższych itd. A co z mądrością, o której Tomasz z Akwinu mówi, że to Boży instynkt, który ludzi oraz ich rozmaite sytuacje widzi niejako Jego oczyma? Zabiegaj o nią u Przenajświętszego, choćby z takim zacięciem, z jakim wołasz o zdrowie. Wtedy bowiem choć trochę inaczej popatrzysz i na siebie, i na bliźnich.