Jezus powiedział: "Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, do którego owce nie należą, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza. Najemnik ucieka dlatego, że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. Mam także inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz".

 

Wspominamy w liturgii św. Stanisława biskupa, patrona Polski. Ten męczennik oddał swoje życie w obronie Chrystusa po przez konflikt z królem Bolesławem. Ten władca był w „owczarni Jezusa”, ale nie słuchał Jego głosu. Samo bycie w kościele to jeszcze za mało. Dziś potrzeba serca otwartego na prowadzenie Ducha św. i pokornego wsłuchiwania się w głos Jego kościoła.