Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu z pytaniem: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?” Jezus im odpowiedział: „Ja też zadam wam jedno pytanie; jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodzi chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?” Oni zastanawiali się między sobą: „Jeśli powiemy: "z nieba", to nam zarzuci: "Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?" A jeśli powiemy: "od ludzi", boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka”. Odpowiedzieli więc Jezusowi: „Nie wiemy”. On również im odpowiedział: „Więc i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię”.

 

Kiedy Pan Jezus nauczał w świątyni, przyszli do Niego kapłani i uczeni w Piśmie, czyli ówczesne autorytety religijne. I zadali mu bardzo niegrzeczne i podstępne pytanie: "Jakim prawem to czynisz?". Do tej pory to oni znali się najlepiej na prawie i pismach, mieli autorytet i to oni stali na czele ludu. Pojawienie się Pana Jezusa, który nauczał z mocą, porywał tłumy jak nikt dotąd, a do tego uzdrawiał nieuleczalnie chorych i uwalniał opętanych, spowodowało, że arcykapłani poczuli się zagrożeni. Słyszeli naukę Jezusa i odczuwali moc Jego słowa, widzieli też dokonujące się cuda, mimo to nie szukali prawdy, a myśleli jedynie o tym, że mogą utracić swoją pozycję wśród ludzi. Dlatego starali się podejść Pana Jezusa różnymi sposobami, by móc oskarżyć Go o nieprawdę i umniejszyć Jego czyny. Stale kombinowali, jakie zadać Mu pytanie, by udowodnić, że się myli.

Jezus jednak nie odpowiedział na ich pytania. Nie oznacza to, że był bezradny wobec ataków. Wręcz przeciwnie. Brakiem odpowiedzi chciał zmusić uczonych do myślenia nad niewłaściwym zachowaniem i brakiem szacunku do Niego. Udzielił im lekcji, obnażając ich złe intencje. Pan Jezus wykazał przy tym ogromną cierpliwość i mądrość. Nie złościł się i nie denerwował, bo cały jest miłością.

Bóg daje nam w dzisiejszej Ewangelii kolejny przykład miłości. Miłości nawet do tych, którzy nie są naszymi przyjaciółmi i ze strony których doświadczamy zła. Odpowiadajmy na ataki miłością. Zachowajmy cierpliwość i Boży pokój w sercu, chociaż kosztowałoby nas to bardzo dużo. Naśladujmy Pana Jezusa.