Jezus powiedział do tłumów: „Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”.

 

Być lampą tam, gdzie zalegają ciemności. Oto zadanie ucznia Chrystusa, czyli każdego z nas. Skąd czerpać światło, którym mamy być dla innych? Jezus mówi dziś do nas: „Uważajcie więc, jak słuchacie”. Jaka jest więc jakość naszego słuchania? Czego w ciągu każdego dnia słucham najwięcej: muzyki, wiadomości, nowinek…?

Czy może jednak napełniamy się światłem? Tym światłem jest oczywiście słowo Boże. Uczynić z niego centrum naszej uwagi – oto jest przesłanie Jezusa. Wówczas otrzymamy niezmiernie więcej, niż się spodziewamy i będziemy mogli być światłem dla innych.

Duchu Święty, prowadź nas do zachwytu światłem słowa Bożego.