Jezus powiedział do tłumów: «Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie uznać, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!».

 

Jakiż to zaszczyt dla człowieka być wywyższonym przez Jezusa, jak to w dzisiejszej Ewangelii uczynił On z Janem Chrzcicielem. Z kart Pisma opisujących życie Jana możemy wywnioskować, jakie postępowanie raduje Boga. Miła Mu jest nasza pokora. Jan sam o sobie mówił, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka Jezusowego sandała, choć wiedział, że jest ważnym elementem planu zbawienia. Miłe Panu jest także nasze poświęcenie i posłuszeństwo. Jan całe życie poświęcił na przygotowanie ludu na przyjście Zbawiciela.

Czy my w naszym życiu walczymy o to, aby być miłymi Bogu?