Jezus wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy. Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

 

Góra to miejsce spotkania Boga z człowiekiem. To na górze Synaj Bóg mówił do Mojżesza, to na górze Moria dokonała się próba wiary Abrahama, to na górze Jezus wygłosił osiem błogosławieństw i będąc na górze, powołał uczniów. Jezus zaprosił do siebie tych, których chciał, aby Mu towarzyszyli. Osoby powołane to zwykli ludzie, nieposiadający szczególnych cech. Jezus nie powołał osób pobożnych czy pełniących kapłańskie obowiązki, czy wreszcie posiadających biegłą znajomość Prawa Mojżeszowego lub wpływowych ludzi.

Bóg wybrał właśnie – jak mówił św. Paweł – to, co „głupie w oczach tego świata, co niemocne i co nie jest szlachetnie urodzone”, aby na tym fundamencie zbudować swój Kościół. Nie bój się zaufać Chrystusowi, który Tobie zaufał. Nie wykręcaj się, że jesteś słaby, że inni są lepsi od Ciebie, że nie czujesz się wybranym. Bóg powołuje tych, których sam chce, aby byli z Nim.