Żydzi sprzeczali się między sobą mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim. To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

 

Pan Jezus potrafił szokować, gdy przemawiał do ludzi. Nie inaczej jest w dzisiejszej Ewangelii. Jezus mówi Żydom, że mają spożywać Jego Ciało i pić Jego Krew, bo jest to konieczny warunek ich wskrzeszenia w dniu ostatecznym i dostąpienia życia wiecznego. Jak można przypuszczać, słuchacze nie rozumieli tej nauki.

My doskonale już wiemy, o jakim pokarmie mówił Jezus. To Komunia Święta, którą możemy przyjmować podczas każdej Eucharystii. 

Chleb jest dla większości z nas podstawą tego, co spożywamy każdego dnia. Zapewne trudno nam wyobrazić sobie swoje posiłki bez bułki czy chleba, które zapewniają nam siły na cały dzień nauki lub pracy.

Tak jak jedzenie chleba jest czymś normalnym i codziennym, tak samo powinno być z przyjmowaniem Komunii Świętej. Każdorazowe spożywanie Ciała Chrystusa to zapraszanie Go do swojego życia, to otwieranie przed Nim serca. On przychodzi, aby nas umocnić! 

Maj to miesiąc, gdy wielu z nas przystępuje po raz pierwszy do Komunii Świętej. Nie zmarnujmy nigdy żadnej okazji i, będąc jak najczęściej na Mszy Św., przyjmujmy Jezusa do swojego serca.