Jezus powiedział do swoich uczniów: «Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę». Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca».

 

W dzisiejszej Ewangelii św. Jana, wyjętej z mowy pożegnalnej Pana Jezusa przed Jego odejściem do Ojca, Pan Jezus zapewnia swoich uczniów, że będzie z nimi na zawsze. Tę samą prawdę znajdujemy w zakończeniu Ewangelii św. Mateusza, gdzie zmartwychwstały Jezus powiedział do Apostołów: „Dana mi jest wszelka władza na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przy tym zachowywać wszystko to, co wam przykazałem. A Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28, 18-20). Święty Mateusz przekazuje nam oświadczenie Chrystusa Zmartwychwstałego. Natomiast wypowiedź na ten temat w dzisiejszej Ewangelii św. Jana pada z usta Jezusa po ustanowieniu Eucharystii, a przed Jego męką i śmiercią. Pan Jezus mówi o swoim odejściu cielesnym, które wstrząśnie Apostołami. Zapewnia ich jednak, że mimo tego odejścia będzie wśród nich obecny, gdyż On żyje w Ojcu, a Ojciec, Stwórca wszystkich rzeczy, nie może opuścić świata.

W dzisiejszej mowie pożegnalnej Pan Jezus mówi również o naszym zmartwychwstaniu w dniu ostatecznym. „Idę do Ojca przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie ja jestem”. Przytoczone tu słowa Pana Jezusa są zapewnieniem o Jego ciągłej obecności wśród Apostołów i wszystkich ludzi. Dzisiejsza mowa pożegnalna jest jakby przygotowaniem Apostołów do trudnych dla nich wydarzeń paschalnych.

Syn Boży za czasów swojego ziemskiego życia nie używał swej boskiej mocy, aby ustrzec ludzi od zła, jakie mogło ich spotkać. Pan Jezus nie zatrzymał choroby Łazarza, lecz zgodził się na jego śmierć, mimo że był jego przyjacielem i mógł przyczynić się do jego wyzdrowienia. Tak samo było z innymi czynami Jezusa. On nie przeprowadzał ludzi automatycznie, w jednej chwili ze stanu grzesznego do zaprzyjaźnienia się z Nim. Tak było z Marią Magdaleną, z której Jezus wypędził siedmiu czartów. Wypędzanie siedmiu czartów z Magdaleny mogło trwać długi czas i z pewnością kosztowało Magdalenę dużo osobistego wysiłku. Pan Jezus ukazywał jej drogę postępowania i dodawał jej sił, żeby powoli wydostawała się spod władzy Szatana.

Dziś Pan Jezus postępuje z nami w taki sam sposób, w jaki postępował z Apostołami oraz innymi ludźmi w czasie swojego ziemskiego życia. Na drodze do złego uczynku Pan Jezus nie będzie stawiał przed nami zasieków niemożliwych do przebycia. Nie będzie też prowadził nas do dobrego wbrew naszej woli.

Święty Jan Ewangelista pisze w dzisiejszej Ewangelii, że Chrystus odwoływał się do swoich dzieł, aby ułatwić Apostołom wiarę w Niego: „Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie, wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła”. Nasze dobre dzieła również świadczą o obecności Chrystusa wśród nas, gdyż to dzięki Jego pomocy ludzie dokonują tych dzieł. W czynieniu dobrych dzieł ma również udział Duch Święty, ponieważ dzięki Jego natchnieniom może powstać w człowieku pragnienie czynienia dobra. Św. Paweł przypisuje Duchowi Świętemu takie dobre czyny: „Z uległości zaś Duchowi Świętemu rodzi się: miłość, radość, pokój, cierpliwość, łaskawość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5, 22). Nasze dobre dzieła świadczą o obecności Chrystusa wśród nas. One wskazują na to, że Duch Święty prowadzi nas w imię Chrystusa i to dzięki wsparciu Ducha Świętego kierujemy się w stronę dobra.