Po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazał się Jedenastu i powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».

 

Apostołowie zostali powołani przez Jezusa, aby iść i głosić Ewangelię. Gdy będą to czynili z wiarą i przeświadczeniem, to ich działalność nie będzie opierała się tylko na słowie, ale zostanie potwierdzona konkretnymi znakami: będą wyrzucać złe duchy, mówić będą nowymi językami, rzeczy zatrute, nie będą im szkodziły.

Dziś Kościół przypomina nam o nawróceniu św. Pawła. Z zawziętego prześladowcy chrześcijan, dzięki ingerencji samego Chrystusa, stał się on jednym z Jego najgorliwszych wyznawców i głosicieli. Droga do Damaszku była dla Szawła miejscem spotkania z Tym, którego wcześniej z zawziętością prześladował. To spotkanie musiało być dla niego na tyle silne i przejmujące, że nie pozwoliło mu ono dalej żyć w taki sposób, w jaki żył dotychczas. Każdy z nas ma szansę na spotkanie z Chrystusem. Może ono dokonać się w różnych miejscach, na różnych poziomach i w różnych okolicznościach. Bóg może przemówić do nas podczas burzy na morzu, w trakcie lektury Biblii albo w ciszy klasztornych murów. Ważne jest to, aby głosu Bożego nie zignorować. Aby Chrystus spotkany przez nas na drodze, stał się częścią naszego życia i wypełnił nasze serce swoją przemieniającą mocą.