Jezus powiedział do swoich uczniów: «Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał».

 

Mocno w moich uszach wybrzmiewa dzisiejsza Ewangelia. Ostatni czas jest dla nas tak bardzo niespokojny, pełen lęku, obawy, smutku, niezrozumienia. A tu Jezus mówi, że zostawia nam swój pokój – zostawił, znaczy: Boży pokój jest pośród nas!

W obliczu trwającej wojny oczywiście ciężko w to uwierzyć… Jednak Chrystusowy pokój przemienia i kruszy nawet najbardziej zatwardziałe mury serca! Chrystusowy pokój daje ufne spojrzenie, rzuca nowe światło, dzięki któremu możesz Bożymi oczami widzieć rzeczy z pozoru bardzo trudne, beznadziejne, a przecież dzięki Bożej Obecności zupełnie inne, znacznie lżejsze, okryte boską miłością.

Dziękuję, mój Boże, za nieustanne wlewanie w moje serce Twojego pokoju, za bezmiar Twojej łaski i nieograniczoną, niezmienną miłość do mnie. Dziękuję za radości, które uskrzydlają i dają siłę. Dziękuję też za troski, trudy i cierpienie, które z Twoim pokojem i dzięki Twej łasce staram się mężnie dźwigać.

Maryjo, Królowo Pokoju, módl się za nami!