Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: "To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?" Jezus mu odpowiedział: "Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe". Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: "Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie".

 

Chrzest Janowy

Do Jana Chrzciciela nad Jordan, gdzie nauczał, ściągały tłumy ludzi. Jedni szli do niego z ciekawości, aby zobaczyć bogacza żyjącego teraz w skrajnym ubóstwie. Inni szli posłuchać jego nauczania. Byli i tacy, którzy szli spotkać się z nim jako prorokiem. Przychodzili też do niego mężczyźni zmęczeni codziennością, aby żyć z nim na pustyni, czekając na przyjście Mesjasza. Ci ostatni już nie wracali do siebie, lecz zostawali z Janem na pustyni jako jego uczniowie. Na znak przyjęcia ich do grona swoich uczniów, Jan obmywał ich w wodach Jordanu. To obmycie nazywano chrztem Janowym. Słowa św. Jana skierowane do Jezusa: „To przecież ja powinienem być ochrzczonym przez Ciebie” oznaczały w ustach św. Jana: "To przecież ja powinienem być Twoim uczniem".

Uczniowie św. Jana Chrzciciela żyli we wspólnotach dobrze zorganizowanych jeszcze przez długi czas po jego śmierci. Święty Paweł Apostoł spotkał grupę uczniów Jana Chrzciciela w Efezie pod koniec swojej działalności misyjnej, czyli około 20 lat po śmierci i zmartwychwstaniu Pana Jezusa. „Kiedy Apollos przebywał w Koryncie, Paweł dotarł szlakiem górskim do Efezu, gdzie spotkał pewnych uczniów. Zapytał ich tedy: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, kiedy przyjmowaliście wiarę? A oni odpowiedzieli: Nawet nie słyszeliśmy o tym, że Duch Święty w ogóle istnieje. Zapytał ich, więc: Jaki tedy przyjęliście chrzest? A oni odpowiedzieli: Chrzest Janowy. Rzekł im tedy Paweł: Jan udzielał chrztu nawrócenia, zachęcając ludzi, aby uwierzyli w Tego, który przyjdzie po nim, to jest w Jezusa” (Dz 19,1-4).  Niektórzy uczniowie Pana Jezusa byli najpierw uczniami Jana Chrzciciela i od niego przeszli do Jezusa. Jan i Andrzej, brat Szymona, z całą pewnością najpierw byli uczniami Jana Chrzciciela, a dopiero później stali się uczniami Pana Jezusa.

Wahania Jana Chrzciciela

Jan Chrzciciel znał prawdę o Jezusie za sprawą Ducha Świętego i przygotowywał ludzi na przyjęcie Jezusa jako Mesjasza, gdy nadejdzie czas Jego działania. Jan mówił przecież, że idzie za nim Ten, który będzie chrzcił w Duchu Świętym. Nazwał on również Jezusa „Barankiem Bożym” (J 1,35-36). Jan Chrzciciel uważał siebie za wybranego przez Boga na poprzednika Mesjasza i dlatego też znosił trudy życia na pustyni bez narzekania.

Pewnego dnia Jezus przyszedł do Jana Chrzciciela i poprosił go o chrzest. W pojęciu św. Jana Chrzciciela była to prośba o przyjęcie Go do grona jego uczniów, aby razem z nim czekać na przyjście Mesjasza. Ta propozycja Jezusa zburzyła całkowicie Janowy sposób myślenia i sens jego życia. Jan nie chciał się zgodzić na propozycję Jezusa, gdyż widział w Nim Mesjasza, na którego objawienie czekał razem ze swoimi uczniami.

Doznał jednak wielkiej ulgi wewnętrznej, gdy po chrzcie Jezusa ujrzał niebo otwarte i usłyszał głos z nieba: „Oto Syn mój umiłowany, w którym mam upodobanie”. Jan dowiedział się w cudowny sposób, że Jezus jest nie tylko oczekiwanym Mesjaszem, lecz jest również prawdziwym Synem Bożym.

Gołębica

Od czasów potopu biblijnego, gdy Noe wypuścił z arki gołąbka i ten wrócił do niego ze świeżą gałązką oliwną jako znakiem nowego życia, gołąb był dla Semitów symbolem pokoju i pojednania. W skłóconej rodzinie żydowskiej, gdy pani domu chciała zakończyć przedłużające się kłótnie, przygotowywała na posiłek gołąbki. Był to znak, że pragnie powrotu do spokojnego życia. Symbol gołąbka tak mocno wrósł w kulturę, że nawet władze komunistyczne, tak bardzo przeciwne religii, obklejały malowanymi gołąbkami ulice, którymi miał przechodzić pochód pierwszomajowy. Dla Jana Chrzciciela gołąbek nad głową Jezusa oznaczał, że jest On pośrednikiem między Bogiem i ludźmi, jest Tym, który jedna ludzi z Bogiem.

Święty Łukasz, opisując chrzest Pana Jezusa, przypisuje tej gołębicy właściwości Ducha Świętego i od tego czasu przedstawia się Ducha Świętego właśnie w postaci gołębicy. A oto słowa św. Łukasza: „A kiedy ochrzcił wszystkich ludzi i udzielał chrztu Jezusowi, który w tym czasie się modlił, otworzyło się niebo, a Duch Święty, w postaci cielesnej niby gołębica, zstąpił na Niego. Z nieba zaś słuchać było głos: Tyś jest moim najmilszym synem, w Tobie mam upodobanie”.

Chrzest Pana Jezusa w Jordanie jest jakby drugą odsłoną Objawienia Pańskiego. Pierwszą był pokłon Trzech Króli ukazujący, że Jezus Chrystus jest Mesjaszem wszystkich ludzi. Druga odsłona Objawienia Pańskiego wskazuje, że Jezus, Mesjasz wszystkich ludzi, jest prawdziwym Synem Bożym. Trzecią odsłoną Objawienia Pańskiego jest pierwszy cud Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej, gdzie Jezus przemienił wodę w wino. Cuda Starego Testamentu były czynione przez Boga za pośrednictwem Mojżesza i proroków. Jezus, dokonując pierwszego cudu w Kanie Galilejskiej, ukazał, że jest równy chwałą i mocą Bogu Ojcu.