Braterstwo i przyjaźń to słowa kluczowe nowej papieskiej encykliki “Fratelli tutti”. Jak mówi sam Franciszek, to “encyklika społeczna”. Jej tytuł zaczerpnął z “Napomnień” św. Franciszka z Asyżu, który tymi słowami zwraca się do wszystkich braci i sióstr i “proponuje im styl życia mający posmak Ewangelii”. 

Co jest celem dokumentu? Encyklika wskazuje promocję światowego dążenia do braterstwa i przyjaźni społecznej. W tle nie brakuje odniesień do bieżącej sytuacji świata. Papież pisze m.in. o pandemii koronawirusa Covid-19, która – jak zaznacza – “wybuchła niespodziewanie, kiedy pisałem tę encyklikę”. Dodaje, że globalne zagrożenie zdrowotne ukazało, że “nikt nie uratuje się sam” oraz że naprawdę nadeszła godzina, by “podjąć marzenia jako zjednoczona ludzkość”, w której jesteśmy “wszyscy braćmi”.

– Bardzo pragnę, abyśmy w tym czasie, w którym przyszło nam żyć, uznając godność każdej osoby ludzkiej, byli w stanie na nowo ożywić wśród wszystkich światowe pragnienie braterstwa. Wśród wszystkich: “Oto piękna tajemnica, aby marzyć i uczynić nasze życie piękną przygodą. Nikt nie może stawić czoła życiu w sposób odosobniony. [...] Potrzebujemy wspólnoty, ażeby nas wspierała, pomogła nam, takiej, w której pomagamy sobie nawzajem patrzeć w przyszłość!”. Snujmy marzenia jako jedna ludzkość, jako wędrowcy stworzeni z tego samego ludzkiego ciała, jako dzieci tej samej ziemi, która wszystkich nas gości, każdego z bogactwem jego wiary czy jego przekonań, każdego z jego własnym głosem, wszystkich jako braci! – napisał Franciszek.

Ojciec Święty swój dokument podpisał w 794. rocznicę śmierci św. Franciszka. Skromna uroczystość z udziałem zaledwie 20 osób odbyła się w mieście świętego – Asyżu.

Papież przy grobie założyciela franciszkanów odprawił Eucharystię, w czasie której nie wygłosił homilii. Pielgrzymka do Asyżu miała charakter ściśle prywatny. Przed złożeniem podpisu pod tekstem encykliki Franciszek podziękował współpracownikom, którzy pomogli mu przy redakcji tekstu oraz zadbali o tłumaczenia.

Pierwszy rozdział papież zatytułował “Cienie zamkniętego świata". W tej części czytamy o wielu skrzywieniach współczesnej epoki: o manipulacji oraz deformacji takich pojęć jak demokracja, wolność, sprawiedliwość; o egoizmie i braku zainteresowania dobrem wspólnym; o dominacji logiki rynku opartej na korzyści i kulturze wykluczenia; o bezrobociu, rasizmie, ubóstwie; o nierównych prawach oraz ich wynaturzeniach, takich jak niewolnictwo, handel ludźmi, uprzedmiotowienie kobiet, a następnie zmuszanie ich do aborcji, handel organami. Franciszek wskazuje na globalne problemy, które wymagają globalnych działań. Papież występuje także przeciwko “kulturze murów”, która sprzyja zawiązywaniu się mafii, żerujących na strachu i samotności.

Na tak wiele cieni encyklika odpowiada między innymi świetlanym przykładem dobrego Samarytanina, któremu poświęcony jest drugi rozdział. W części “Cudzoziemiec na drodze” papież Franciszek podkreśla, że w chorym społeczeństwie, które odwraca się od bólu i które jest “analfabetą” w trosce o słabych i kruchych, wszyscy jesteśmy wezwani do stawania się bliźnimi innych, przekraczając osobiste uprzedzenia i korzyści. 

Swój komentarz do tekstu opublikował także znany watykanista Andrea Tornielli.

– Droga wskazana przez papieża Franciszka opiera się na orędziu Chrystusa, który burzy wszelką wrogość. Chrześcijanin jest w istocie wezwany do "rozpoznania Chrystusa w każdym ludzkim istnieniu, aby zobaczyć Go jako ukrzyżowanego w niepokojach opuszczonych i zapomnianych na tym świecie i zmartwychwstałego w każdym bracie, które staje na nogi". Ale to orędzie na temat braterstwa może być przyjęte, zrozumiane, podzielane także przez wierzących innych religii, podobnie jak zresztą przez wiele kobiet i mężczyzn niewierzących – zaznacza publicysta.