Pan mówi: "Oto nadchodzą dni, kiedy zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze. Nie takie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich władcą, mówi Pan. Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach, mówi Pan: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi ludem. I nie będą się musieli wzajemnie pouczać, mówiąc jeden do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie, mówi Pan, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał".

 

Co mam wpisane w serce? Żale, kompleksy, niepokoje i zniechęcenia? Jeśli tak, to zapomniałem o jednej, ale najważniejszej inskrypcji wyrytej podczas mojego chrztu „Jestem ci Bogiem. Jesteś Mi dzieckiem”. Cokolwiek robię, gdziekolwiek uciekam napis nie zniknie, bo każdy sakrament poświęca mnie Bogu.