Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?». Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?». A ona odrzekła: «Nikt, Panie!». Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

 

Kochane Dzieciaki!

W czasie Wielkiego Postu, a więc w czasie nawrócenia i przemiany serca, Kościół daje nam fragment Ewangelii, który opowiada o tym, jak faryzeusze i uczeni w Piśmie przyprowadzili do Jezusa kobietę przyłapaną na cudzołóstwie. Faryzeusze w bardzo podchwytliwy sposób formułują oskarżenie, chcąc tak naprawdę wydać wyrok na Jezusa. Zaskakująca w tej sytuacji jest Jego reakcja. Pan Jezus milczy i pisze palcem po ziemi! W ciszy, nic nie odpowiadając, ze spokojem coś pisze. Z Jego ust nie wychodzą słowa oskarżenia i potępienia. A gdy faryzeusze i uczeni w Piśmie nadal pytają, odpowiada im w sposób, który całą sytuację absolutnie zmienia. Odpowiada im słowami, które niejako same w sobie wytrącają kamienie z ich rąk. Faryzeusze i uczeni w Piśmie odchodzą. Zostaje tylko Jezus i kobieta. W tym momencie zwycięstwo Jezusa jest zwycięstwem kobiety. Ona korzysta z Jego pokoju, z Jego mądrości, akceptacji i przebaczenia. Zauważmy, że Pan Jezus, zanim wypowiedział słowa „i Ja ciebie nie potępiam”, nie spytał owej kobiety, czy żałuje i czy chce się poprawić. Taki jest Bóg! Jego miłosierdzie nie zna granic! Bóg nie potępia człowieka, chociaż bardzo Go ranią nasze grzechy i cierpi z powodu każdego naszego odejścia od Niego. Dlatego na koniec wypowiada słowa: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz!”.

Na przykładzie tej kobiety możemy zobaczyć, jak niewiele trzeba Bogu, żeby podarować przebaczenie, a przez to zmienić życie człowieka. Takie przemieniające spotkania są możliwe tylko z Bogiem. Prośmy Pana, aby czas Wielkiego Postu był dla każdego z nas czasem osobistego spotkania z Nim oraz czasem przemiany i nawrócenia serca.