Jezus powiedział do swoich uczniów: «Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie. Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad swoją służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę, powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: „Mój pan się ociąga z powrotem”, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe surowo go ukarać i wyznaczy mu miejsce z obłudnikami. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».

 

Czym jest „czuwanie”, które zaleca nam Jezus, abyśmy nie byli zaskoczeni, gdy nadejdzie? Odpowiedź zawarta jest w kolejnej przypowieści o słudze, któremu Pan powierzył zadanie rozdawania żywności. „Czuwanie” to wykonywanie zadań, które są odpowiednie dla nas lub nam przypisane. Jeżeli ktoś jest uczniem, tym zadaniem będzie sumienna nauka czy utrzymanie porządku na biurku. Dla osób pracujących będzie to rzetelne i uczciwe wykonywanie obowiązków związanych z ich pracą. Ważne w tym będzie także, z jaką intencją wykonujemy swoje obowiązki. Jeżeli będziemy to robić, chcąc wypełniać wolę Boga w naszym życiu, na pewno będzie to „czuwanie”.