Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście". A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego. I mówili: "Czy nie jest to syn Józefa?" Wtedy rzekł do nich: "Z pewnością powiecie Mi to przysłowie: Lekarzu, ulecz samego siebie; dokonajże i tu, w swojej ojczyźnie, tego, co wydarzyło się, jak słyszeliśmy, w Kafarnaum". I dodał: "Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę, mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej. I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman". Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwawszy się z miejsc, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na urwisko góry, na której zbudowane było ich miasto, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

 

Czy żyję w prawdzie?

Jak reaguję na słowa prawdy, którą mi ktoś przedstawia?

Czy we współczesnym świecie preferującym półprawdy, kłamstwa, oszustwa, medialne manipulacje staram się poszukiwać prawdy?

I czy rozmawiam z innymi o tym, co ma miejsce w mojej Ojczyźnie, w domu, we wspólnocie, w Kościele, w świecie?

„Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”. Bóg jest całą prawdą; ileż razy przydarza się nam nie ufać Jego słowom. A tymczasem wiarygodność słów Bożych ma dla nas moc ocalającą. Wyzwala nas z kłamstwa, budzi nasze sumienia, buduje nasze życie duchowe, wzbogaca człowieczeństwo, kształtuje nas jako chrześcijan.

Panie Boże, bądź uwielbiony. Ty jesteś Wszechmocny, a Twój Syn jest Twoją twarzą. Jezu, ucz mnie i pomagaj, abym zawsze stawała w prawdzie. Proszę Cię o łaskę przemiany serc ludzkich, aby prawda o Tobie, który jesteś Najwyższą Miłością, ogarniała cały świat. Jezu, przymnóż mi wiary.


xxx

co widzisz

rzekę czy most

co jest ci bliższe

ten czy tamten brzeg

 

co bardziej rzeczywiste

most czy rzeka w dole

brzeg który opuszczasz

brzeg na który idziesz

 

x. Janusz St. Pasierb