Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!

 

         Hipokrates, grecki lekarz, wyróżnił w organizmie człowieka cztery podstawowe płyny: krew, żółć, śluz zwierzęcy, czarną żółć. Przewaga jednego z tych płynów decydowała wg niego o rodzaju temperamentu. Wyszczególnił on zatem cztery podstawowe typy osobowości: sangwiniczny (przewaga krwi), choleryczny (przewaga żółci), flegmatyczny (przewaga śluzu) oraz melancholiczny (przewaga czarnej żółci). Każdemu z tych typów przypisywane są określone cechy zachowania.  

       Ewangelista Mateusz zauważa, że „ludzie gwałtowni” (por. Mt 11,12) posiądą królestwo Boże. Czyżby tylko ci, którzy posiadają cechę gwałtowności (powiedzmy jak cholerycy), mogą się zbawić? O co zatem chodzi?

        Zanim odpowiemy na to pytanie, spójrzmy na całą perykopę biblijną i przyglądnijmy się postaci, o której mowa.

      Jan Chrzciciel, syn Zachariasza i Elżbiety, jego przyjście na świat poprzedziły niezwykłe wydarzenia (wizja Zachariasza i orędzie Gabriela, „zamknięcie ust” ojca). Pół roku starszy od Jezusa Chrystusa i jego bliski krewny – „…krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną (…)” (por. Łk 1, 36). Ewangelia niewiele przekazuje nam o nim informacji z okresu lat dzieciństwa. Ewangelista Łukasz zanotuje: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych, aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (1, 80). Jana Chrzciciela spotykamy kolejny raz, kiedy ma ukończone 30 lat, bowiem mógł wówczas według prawa nauczać.

        Ewangelista Marek tak opisuje Jana: „Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordan (…). Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym. I tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym” (por. 1, 4-8).

         Jan Chrzciciel życie kończy tragicznie – zostaje ścięty mieczem, na polecenie Heroda Antypasa, któremu wyrzucał niemoralne życie: „Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6, 18).

        Kiedy Jan przebywał w więzieniu, Jezus daje o nim niezwykłe świadectwo: „Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (por. Mt 11,11). Bez cienia wątpliwości nie było większego na ziemi od niego. Żaden starotestamentalny prorok nie dorównał wielkością Janowi Chrzcicielowi. Dlaczego? Ponieważ on przygotowywał ludzi na bezpośrednie spotkanie z Jezusem Chrystusem, samym Bogiem! Pomimo tego, że Jan jest największy wśród narodzonych z niewiast, to jednak nie zajmuje pierwszego miejsca w królestwie Bożym.

         Królestwo Boże posiądą gwałtownicy. Kim są ci ludzie? Gwałtownicy to pasjonaci, zapaleńcy dla królestwa niebieskiego, którzy bezkompromisowo przyjęli Ewangelię, którzy usilnie o królestwo Boże zabiegali i w konsekwencji to oni je zdobyli. Można  byłoby w tym miejscu przytaczać przykłady Bożych gwałtowników, którzy nie licząc na ziemskie zyski, tytuły, sławę, dobra materialne weszli do królestwa Bożego.

       Nie chodzi zatem o typ temperamentu, co raczej o gorliwość w słuchaniu i spełnianiu słów Bożych. Niezależnie od posiadanego charakteru bądź gorliwy w zabieganiu o królestwo Boże!

 

 Inne komentarze ks. Krzysztofa