Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: "Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie". I bardzo się zasmucili. Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: "Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?" Odpowiedział: "Tak". Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: "Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?" Gdy Piotr powiedział: "Od obcych", Jezus mu rzekł: "A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie".

 

Świątynia jest Domem Boga, więc do Niego należy. Jezus, będąc Synem Boga, nie musi płacić podatku na rzecz swojej własności. Jednak czyni to. Dlaczego? Mówi o tym: „Żebyśmy jednak nie dawali im powodu do zgorszenia…” Ze względu na Żydów to czyni, ze względu na ich małość i słabości. Czyni to również ze względu na nas. Jezus podkreśla w tym niby drobnym geście, iż ważne jest, by każdy poczuwał się do odpowiedzialności za świątynię - Dom Boży. Dzisiaj nie płacimy bezpośrednio podatków na nasze kościoły. Składamy tylko dobrowolne ofiary. Tyle, ile kto może, na ile go stać, ile ma życzenie ofiarować. Nie zastanawiamy się przy tym nad wagą tej ofiary. A jest ona rzeczywiście duża.

Patrząc na kościół, widzimy go przede wszystkim z zewnątrz. Widzimy więc budynek świątyni, domyślamy się części potrzeb dotyczących jego utrzymania, widzimy kapłanów posługujących w naszej parafii, słyszymy o różnych stowarzyszeniach, organizacjach, kołach przyparafialnych, akcjach charytatywnych. Czasem, gdy dana akcja jest szczególnie nagłośniona, dajemy nieco więcej niż zwykle na tacę. Cały czas nasze spojrzenie jest typowo zewnętrznym patrzeniem na całą sprawę ofiary danej na świątynię. Dominuje kwestia materialna, bo faktycznie jest ona najbardziej widoczna.

Spójrzmy jednak na to bardziej od strony duchowej. Starajmy się uświadomić sobie, że ten budynek kościelny, do którego uczęszczamy często wiele lat, jest prawdziwie Domem Bożym. Miejscem Boga. Miejscem należącym do Świętego. A w tym Domu Bożym znajduje się miejsce Najświętsze ze Świętych – Tabernakulum, gdzie bezpośrednio przebywa Bóg. Jest tam również drugie święte miejsce – Ołtarz, gdzie codziennie dokonywana jest ofiara bezkrwawa niosąca Tobie zbawienie.

Codziennie w kościołach na całym świecie dokonuje się sprawa cudowna i niepojęta: Bóg schodzi pomiędzy swój lud! Naraża siebie na zbezczeszczenie, obrazę, byś Ty mógł doświadczać łaski przebaczenia, obmycia, oczyszczenia. Codziennie cud Przeistoczenia niejako opasuje ziemię, tworząc tarczę obronną przed złem, totalnym zniszczeniem, przed zagładą, którą ludzie sami sobie gotują.