O Panie, Boże mój, wielki i straszliwy, który dochowujesz wiernie przymierza tym, co Ciebie kochają i przestrzegają Twoich przykazań. Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań. Nie byliśmy posłuszni Twoim sługom, prorokom, którzy przemawiali w Twoim imieniu do naszych królów, do naszych przywódców, do naszych przodków i do całej ludności kraju. U Ciebie, Panie, sprawiedliwość, a u nas wstyd na twarzach, jak to jest dziś u nas – mieszkańców Judy i Jerozolimy, i całego Izraela, u bliskich i dalekich, we wszystkich krajach, dokąd ich wypędziłeś z powodu niewierności, jaką Ci okazali. Panie! Wstyd na naszych twarzach, naszych królów, naszych przywódców i naszych ojców, bo zgrzeszyliśmy przeciw Tobie. Ale Pan, Bóg nasz, jest miłosierny i okazuje łaskawość, mimo że zbuntowaliśmy się przeciw Niemu i nie słuchaliśmy głosu Pana, Boga naszego, by postępować według wskazań, które nam dał przez swoje sługi, proroków.

 

Zgrzeszyliśmy, zbłądziliśmy, popełniliśmy nieprawość i zbuntowaliśmy się, odstąpiliśmy od Twoich przykazań (…) nie byliśmy posłuszni…

Poznać, czym jest grzech, to łaska. Zobaczyć, że czyn, którego się dopuściłem, to zerwanie z Bogiem, wejście na drogę donikąd, bunt przeciw Temu, który przynosi pokój, oddalenie się od Kogoś, kto kocha, niechęć do tego, by przyjmować Słowo, które daje życie…

Ale Pan Bóg nasz jest miłosierny i okazuje łaskawość… 

To jest odpowiedź Boga na czyn człowieka – miłosierdzie za grzech. To nie jest normalne u ludzi, ale to jest «normalność», którą wprowadza Bóg.

Oby w świecie, w którym żyję, panował Bóg, a nie człowiek.