Pewien faryzeusz zaprosił Jezusa do siebie na obiad. Poszedł więc i zajął miejsce za stołem. Lecz faryzeusz, widząc to, wyraził zdziwienie, że nie obmył wpierw rąk przed posiłkiem. Na to Pan rzekł do niego: «Właśnie wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości. Nierozumni! Czyż Stwórca zewnętrznej strony nie uczynił także wnętrza? Raczej dajcie to, co jest wewnątrz, na jałmużnę, a zaraz wszystko będzie dla was czyste».

 

Ewangelia dzisiejsza przypomina mycie naczyń. Jeżeli myjesz kubek tylko z zewnątrz, dalej jest on brudny i nieużyteczny. Aby był gotowy do użycia, trzeba czasem mocno wyszorować go w środku. Tym kubkiem jestem ja i Ty. Nie błyszczmy tylko z zewnątrz, tak jak faryzeusz. Dbajmy o to, co w środku. Oczyszczajmy się poprzez dobre uczynki, miłość, a w szczególności spowiedź. Sam Jezus nas do tego zachęca. Odwagi!