Być może trudno Ci się zebrać w ten czas oczekiwania i po raz kolejny spróbować zmierzyć się ze swoimi przywarami, wadami, przewinieniami... Być może kolejny raz myślisz sobie: i tak wiem jak to się skończy... Tyle razy próbowałem, tyle razy podejmowałem się tego trudu... Tyle razy... I niewiele to przysporzyło dobra by nie powiedzieć, że nic. Praca nad sobą nigdy nie była łatwa i nie będzie inaczej. Najczęściej praca nad sobą to rezygnacja z siebie samego na rzecz drugiego. Rezygnacja z własnych argumentów na rzecz milczenia, rezygnacja z obżarstwa, trunków wyskokowych, etc... I świadomość tego wszystkiego jeszcze bardziej wzmaga budzącą się frustrację. Frustracji często zaczyna towarzyszyć rezygnacja, utrudzenie, obciążenie samym sobą. I właśnie w takich chwilach przychodzi Jezus i woła: nie daj się! Padłeś? Powstań! Padłeś? Powstań i zapnij się ze Mną w jarzmo. Jestem gotowy, aby z Tobą ciągnąć tę furmankę. Ze mną jest możliwe, że tym razem skosztujesz słodyczy płynącej z "naszego razem". Bo być może sam po raz kolejny nie dał byś rady, lecz ze mną wszystko jest możliwe. Więc jak będzie przyjacielu? W cichości serca i pokorze – w jarzmie ze mną – DA SIĘ! I znów będziesz spojony, i znów odnajdziesz pokój i ukojenie dla duszy. I będzie nam razem dobrze. Przyjdźcie do Mnie wszyscy którzy nie dajecie rady a Ja Was pokrzepię. Razem damy radę.