Uczniowie Jana i faryzeusze mieli właśnie post. Przyszli więc do Jezusa i pytali: "Dlaczego uczniowie Jana i uczniowie faryzeuszów poszczą, a Twoi uczniowie nie poszczą?" Jezus im odpowiedział: "Czy goście weselni mogą pościć, dopóki pan młody jest z nimi? Nie mogą pościć, jak długo mają pośród siebie pana młodego. Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy, w ów dzień, będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania. W przeciwnym razie nowa łata obrywa jeszcze część ze starego ubrania i gorsze staje się przedarcie. Nikt też młodego wina nie wlewa do starych bukłaków. W przeciwnym razie wino rozerwie bukłaki. Wino się wylewa i bukłaki przepadną. Raczej młode wino należy wlewać do nowych bukłaków".

 

Młode wino do młodych bukłaków. Z przyjściem Jezusa na świat otrzymaliśmy dar nowego wina o nieznanym dotąd smaku, przewyższającym wszystkie znane do tej pory smaki. By ono mogło być skutecznie przechowywane i codziennie smakowane, potrzeba nowych bukłaków. Mają nimi być nasze serca. Post jest bardzo dobrym sposobem na przygotowanie ich do przyjęcia nowego wina. Trzeba nam jednak pamiętać, że nie jest on dietą. Chrześcijański post ma jeden cel – jest nim zjednoczenie z Chrystusem, Oblubieńcem, który zaprasza nas na swoje gody, gdzie jest serwowane nowe wino. Uczmy się więc poprzez post tak wyciszać w naszych sercach rozliczne pragnienia i pożądania, by zostawić miejsce tylko jednemu – aby we wszystkim nieustannie szukać spotkania z Jezusem Chrystusem.

Duchu Święty, ucz nas postu prowadzącego do przemiany naszych serc w bukłak przyjmujący Jezusowe nowe wino.