Apostoł Jan rzekł do Jezusa: "Nauczycielu, widzieliśmy kogoś, kto nie chodzi z nami, jak w Twoje imię wyrzucał złe duchy, i zaczęliśmy mu zabraniać, bo nie chodzi z nami". Lecz Jezus odrzekł: "Przestańcie zabraniać mu, bo nikt, kto uczyni cud w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami".

 

Czytając dzisiejszy fragment Słowa Bożego mam pewien niedosyt. Zastanawiam się bowiem nad intencją zakazu, który próbowali wyegzekwować apostołowie. Jeśli kierowali się troską o owieczki i z obawy przed "herezją" i dlatego próbowali zakazać uzdrawiać w imię Jezusa to chętnie chciałoby się usprawiedliwić takie zachowanie. Gorzej, gdyby zakaz wypływał z zazdrości czy próby zawłaszczenia Jezusa na wyłączność. Co gorsza, być może apostołowie czuli wyższość nad braćmi, których spotkali. Jeśli pycha była w ich sercach to wyszli na głupców, jakby próbowali ograniczyć wszechmocnego Ducha Św., który wieje kędy chce. Okazuje się, że Jezus nie dał im prawa do panowania nad swoją łaską. Przeciwnie – pokazał co powinno łączyć a nie dzielić. Imię Jezus daje pokój tym, którzy poznali Go dogłębnie. Imię Jezus nie powinno nigdy stanowić powodu do rozłamu – gdyż wtedy o wojnę nietrudno. Dlatego bardzo często ubolewam nad tym, że Polacy żyją często wg. powiedzeń ludowych zamiast wg. nauki Jezusa. Często nic nas tak nie jednoczy jak wspólny wróg. Dlaczego? Dlaczego tak bardzo nie potrafi nas zjednoczyć wspólny cel – zbawienie w imię JEZUSA.

12-u apostołów nie miało jeszcze pojęcia o tym co stanie się z Szawłem. Ciekawe jak zareagowali by gdyby spotkali Szawła po nawróceniu, do którego przemawiał sam Jezusa, a który nie chodził z nimi... Czy uznali by Pawła za swojego? I dziś spotykam Braci Baptystów, Braci Zielonoświątkowców. Jedni chcą się razem modlić i uwielbiać imię Jezusa a inni napadają z innowierstwem i hejtem. I wniosek nasuwa się sam: wszystko zależy od człowieczego serca. Czy w sercu więcej głupoty – pychy, czy w sercu więcej Jezusa – Miłości. Kto nosi w sercu urazę do Kościoła katolickiego ten nazywając siebie chrześcijaninem sieje hejt. Kto spotkał Miłość z Jeruzalem lub kogo Miłość z Jeruzalem spotkała i uzdrowiła ten tworzy jedność w imię tej Miłości. Istnieją przecież w Polsce wspólnoty ekumeniczne jak choćby Chemin Neuf, do których należą chrześcijanie wielu denominacji: katolicy, protestanci, prawosławni, którzy działają w imię Jezusa i w mocy Ducha Św. czynią wielkie dzieła Boże. I to jest właśnie dobra droga, właściwy cel – razem z Jezusem.

"Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami" – JEZUS.