Jezus zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami oraz władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych. Mówił do nich: «Nie bierzcie nic na drogę: ani laski, ani torby podróżnej, ani chleba, ani pieniędzy; nie miejcie też po dwie suknie. Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, pozostańcie tam i stamtąd będziecie wychodzić. Jeśliby was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!». Wyszli więc i chodzili po wsiach, głosząc Ewangelię i uzdrawiając wszędzie.

 

Apostołowie otrzymali od Jezusa władzę nad złymi duchami i władzę leczenia chorób. Zbawiciel postawił im jednocześnie warunek: złe duchy będą im posłuszne, a choroby dzięki ich modlitwie będą ustępowały, jeśli będą żyli ubogo i będą dyspozycyjni w głoszeniu Ewangelii. Doskonałym przykładem takiej postawy jest św. Ojciec Pio, patron dnia dzisiejszego. Jego modlitwa była niezwykle skuteczna, ale jednocześnie był w swoim życiu poddawany wielu próbom. Wypróbowywano jego posłuszeństwo względem Kościoła, walczył z demonami, nosił na swoim ciele ślady Jezusowej męki w postaci stygmatów. 

Jeśli chcemy, aby nasza modlitwa była skuteczna i przynosiła dobre owoce, musimy pogodzić się, że będziemy poddawani różnym próbom. Uczeń nie może iść drogą inną niż jego mistrz. Jeśli Jezus przeszedł Golgotę, uczniowie też muszą na nią wejść. Jeśli On zmartwychwstał, to wierni Mu uczniowie także zmartwychwstaną. 

Bł. Jakub Alberione mawiał, że nie tyle nasze piękne dzieła zbawią świat, ale nasze „apostolstwo cierpienia”. Jeśli jesteśmy zdolni do zaparcia się samych siebie dla Chrystusa, to od Chrystusa otrzymamy potrzebne łaski, nie tylko do tego, aby znieść cierpienia, ale także, by dokonywać Jego mocą wielkich dzieł.