Pan Bóg rzekł do Abrama: "Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi". Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał.

 

Bóg nie tyle mówi Abrahamowi „wyjdź”, co „wyjdź dla siebie, dla własnego dobra (hebr. léch-lechá). I wiąże to „wyjście” z błogosławieństwem darów: ziemi, potomstwa, dobrego imienia i pośrednictwem tegoż błogosławieństwa względem innych ludzi.

Wielki Post to naprawdę dobry czas na wyjście – na léch-lechá – z mojego świata: może z domu, pracy, rodziny, znajomych, gdzie ciągle za mało jest Boga.