Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: «Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem». Odpowiedział mu Jezus: «Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”». Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: «Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje». Lecz Jezus mu odrzekł: «Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”». Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: «Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”». Lecz Jezus mu odparł: «Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”». Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

 

Początek Wielkiego Postu. Wielu z nas podjęło postanowienia: 40 dni bez słodyczy, bez alkoholu, bez kawy, bez Netflixa... To wszystko jest ważne i potrzebne, bo potrzebujemy pobyć bez... Bo potrzebujemy poczuć głód. Bo, jak pisze ks. Andrzej Draguła w jednej ze swoich książek, nienasycenie może być imieniem Boga – właśnie w głodzie mogę jeszcze bardziej doświadczyć Boga. 

Dla wielu ten czas postu będzie trudny. Będzie codziennym zmaganiem, będzie realnym trudem, bo głód jest realnym brakiem czy niedostatkiem. Tegoroczny Wielki Post może być również trudny dlatego, że od kilku dni trwa wojna, która zachwiała światem wielu z nas. Z lękiem patrzymy w przyszłość, mnóstwo myśli przetacza się przez naszą głowę. 

Bóg nie zostawia nas z tym wszystkim. Dzisiejsze Słowo, Słowo tej niedzieli, Słowo, które może być programem na kolejne wielkopostne dni, daje wskazanie i pocieszenie. 

Pierwsze: że sam Zbawiciel doświadczył pustyni, że doświadczył głodu i braku. To znaczy, że zaprasza do tego czasu z pozycji Tego, kto wie, co to głód. A drugie, dla mnie jeszcze mocniejsze: że jak Jezus jestem zaproszony do tego, by ten Wielki Post przeżywać w Duchu Świętym, by dać się wprowadzić w doświadczenie postu i głodu przez Ducha Świętego! Jakie to może być inne, świeże, wspaniałe: doświadczenie Wielkiego Postu w Duchu Świętym. 

Bo może wcale nie kawa, nie słodycze. I nie mówię, żeby siedzieć z założonymi rękoma, ale żeby pytać Ducha, prosić, żeby to On zadbał o ten czas. On będzie zawsze przychodził z darem pokoju i umocnienia. Wtedy doświadczenie braku i postu będziemy przeżywać prawdziwie jako spotkanie z Bogiem, bo wtedy będziemy umieli wrócić na chrzcielny brzeg Jordanu, gdzie Ojciec nad każdym z nas wypowiedział: Tyś jest moje dziecko umiłowane!