W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?». Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!». Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

 

W dzisiejszej Ewangelii obserwujemy dramatyczne zderzenie się wiary ze ślepą religijnością, miłości z nienawiścią, współczucia z zatwardziałością serca, prawdziwego człowieczeństwa z odczłowieczeniem, prawości z przewrotnością, życia ze śmiercią, miłosierdzia z osądem. Po jednej stronie stoi Jezus, po drugiej zaś faryzeusze. Jezus żyje pełnią Bożego życia, faryzeusze zaś – religijnością. Jezus, nawet będąc w synagodze, która jest miejscem spotkania z Bogiem i modlitwy do Niego, szuka człowieka, aby obdarzyć go nowym życiem. Faryzeusze nawet w synagodze, i to jeszcze w szabat, który był czasem świętym, poświęconym Bogu – Dawcy życia, pod pretekstem wierności Bożemu Prawu sieją jedynie intrygi, nienawiść, oskarżenia, niepokój i ostatecznie obracają się przeciw życiu. Uważają, że czynią to „w imię Boga” i Jego Prawa!

Kolejny raz cały konflikt rozgrywa się o świętowanie szabatu, który był dniem odpoczynku Boga po dokonaniu dzieła stworzenia. Człowiek miał ten święty dzień czcić na wzór Boga i na Jego chwałę. Czym w rozumieniu Boga był szabat, pokazuje Jezus w sposobie uzdrowienia człowieka z bezwładną ręką. Jezus każe mu stanąć na środku. Dlaczego było to takie ważne? Jezus przywołał tu przed oczy faryzeuszów obraz z raju. Co umieścił Bóg w środku stworzonego przez siebie ogrodu Eden? – drzewo życia (por. Rdz 2, 9). Tym poleceniem, skierowanym do chorego, Jezus daje jasny sygnał, że przeżywanie szabatu ma służyć życiu człowieka we wszystkich jego wymiarach i przejawach. To życie człowieka powinno być zawsze w centrum wszystkiego. Jezus objawia się w tej scenie jako Pan szabatu, czyli Pan życia, którego Źródłem i Dawcą jest Ojciec. Faryzeusze zaś, trzymając się sztywnej litery Prawa, to życie jedynie potrafią zniszczyć. Nie mając życia w sobie, zabijają je także wokół siebie. Obracają się przez to nawet przeciw samemu Bogu – Dawcy życia. Na tym właśnie polega prawdziwa niewrażliwość, zatwardziałość serca, która wzbudza w Jezusie gniew, a raczej ból i litość. Ostatecznie tak rozumiana religijność poprowadziła na krzyż i zabiła Zbawiciela, który przyszedł dać nam życie Boże za cenę ofiary ze swojego życia.

W szabat – święto życia Jezus uzdrawia bezwładną rękę człowieka, aby ten, mając w sobie dar Bożego życia, działał odtąd na sposób Boga: dla życia i na rzecz życia…