Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją".

 

Przypowieść pokazuje dwie drogi, a raczej dwa sposoby przeżywania drogi życia. Pierwszy to życie wedle swojego tempa, swoich zapatrywań, ale nie w zamknięciu na prawdę. Kiedy na ścieżkach tej swojej codzienności człowiek odkrywa skarb, robi wszystko, aby wejść w jego posiadanie. Mimo iż specjalnie nie szukał, potrafi docenić wartość napotkanego skarbu i docenić tak bardzo, że wszystko stawia na to drogocenne odkrycie.

Drugi sposób to życie podporządkowane poszukiwaniu skarbu. Inwestuje człowiek w to poszukiwanie nie tylko swój majątek ale i siły, i czas, a gdy już odnajdzie ową najcenniejszą rzecz, nie żałuje niczego, co trzeba poświęcić dla odnalezionego skarbu.

Oto dwie drogi życia człowieka – droga spokojnie upływająca na sprawach życia i droga napiętego poszukiwania najcenniejszych skarbów. Na obu drogach można odkryć skarb wiary, pod warunkiem dostrzegania jej jako sprawy cennej i ważnej.

Czy mój sposób przeżywania życia pomaga mi otwierać się na dar wiary? Może jestem tak przyzwyczajony do swoich ścieżek, że mam swego rodzaju „klapki na oczach”. A może gorączkowo szukam skarbów w radościach tego świata? Wiara jest skarbem – kto się o tym przekonał, nie zabłądzi…