Gdy Rodzice przynieśli Dzieciątko Jezus do świątyni, była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

 

Podczas ofiarowania Jezusa w świątyni jerozolimskiej oprócz Symeona przebywała także prorokini Anna, której imię znaczy „pełna wdzięku, łaski”. Ewangelista Łukasz podkreśla, że ta córka izraelska była bardzo podeszła w latach oraz że była wdową, czyli kobietą samotną, która już wiele lat temu straciła męża. Wprawdzie służyła wiernie Bogu w postach i nieprzerwanych modlitwach, ale żyła bez męża – oblubieńca.

Wydaje się, że w osobie Anny św. Łukasz opisał kondycję całej ludzkości, a zarazem każdego człowieka trwających w oczekiwaniu na „wyzwolenie Jeruzalem”, czyli wyzwolenie z ciemności grzechu, ze stanu wdowieństwa, z życia bez oblubieńca, a więc bez miłości. Taki stan osiągnęła ludzkość żyjąca „pod Prawem” – jak to określał św. Paweł w swoich listach. Właśnie w taką kondycję człowieka wszedł Zbawiciel w osobie Dziecka, które nie żyło już „pod Prawem”, bo przyszło nas z niego wykupić. Jak dosłownie mówi grecki tekst Ewangelii: ono rosło, umacniało się w Duchu (lub inaczej tłumacząc „Duchem”) i było pełne mądrości, a łaska Boga była na Nim. Jezus zatem całkowicie odmienił stan i tożsamość człowieka. Uczynił go dzieckiem Boga Ojca, którym nie kieruje już Prawo, ale wolność dziecka Bożego, umacnianego i rozwijającego się w Duchu. Duch zaś jest miłością, komunią. Duch zawsze wprowadza osoby, które ogarnia i napełnia, w najintymniejszą relację miłości, czyni wręcz z nich jedno ciało – podobnie jak w relacji oblubieńczej.

W Chrystusie jesteśmy dziećmi Boga Ojca, nad którymi spoczęła nieodwracalna już Jego łaska. W kontekście tej prawdy podeszła w latach Anna okazała się prawdziwie prorokinią: będąc córką Fanuela, którego imię znaczy „oblicze Boga”, ogłosiła światu, kim tak naprawdę jest Bóg, jaki On jest i czym nas uczynił w Jezusie Chrystusie!