Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje jak przyobiecał naszym ojcom na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.

 

Maryja jest Tą, która przychodzi do mojego życia. Jest posłana przez Boga, aby poruszać moje serce. Codziennie proszę „módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej”. Dziś w uroczystość Matki Bożej i mojej Matki modlę się tak, bo wierzę, że Ona prosi Boga, by czuwał nade mną. Dziś wczytuję się w słowa Ewangelii, aby uczyć się od Maryi uwielbiania Boga za wielkie Jego dzieła. Dziękuję Ci, Mamo.

 

Przeczytaj również >>Wakacyjny nieznajomy<< Eweliny Gładysz.