Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę. Odezwał się do Niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

 

W Dzień Zaduszny w sposób szczególny modlimy się za naszych bliskich zmarłych i wszystkich wiernych, którzy odeszli już do wieczności. Jest to również dla nas okazja do zastanowienia nad naszym życiem i śmiercią. Wierzymy gorąco, że po śmierci spotykamy naszego Boga. Oczekiwane spotkanie sprawia, że każdy zmarły jest daleko szczęśliwszy niż my tu na ziemi, gdyż zobaczył już miłosiernego i rozkochanego w ludziach Bogu Ojcu. Dokonuje się ono w prawdzie i każdy widzi czy jego serce jest napełnione całkowicie miłością. Jeśli się to nie dokonało na ziemi, można tego dokonać w czyśćcu. Stąd jest potrzeba naszej modlitwy, wyrazu miłości wobec naszych bliskich zmarłych. Ta miłość może im pomóc w oczyszczaniu ich serc i uzyskania zdolności kochania bez najmniejszej domieszki egoizmu i pychy. Dla nas na ziemi pozostał jeszcze czas do przygotowania się na to spotkanie. Jezus jest drogą do Ojca, jak mówi nam jedna z ewangelii przeznaczonych na dzisiaj. Bycie drogą oznacza nie co innego jak zaproszenie do stawania się jak On, Jezus. Mamy się w Niego wpatrywać i uczyć się miłowania Boga i bliźniego jak On to robił. Niech Duch Święty uzdalnia nas do tego upodobniania się.