Jezus powrócił w mocy Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana”. Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym wdzięku słowom, które płynęły z ust Jego.

 

„Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”. Jakże te słowa są pełne życia! Wypowiedziane bowiem przez Jezusa „dziś” nieustannie trwa. Dla kogoś, kto ma serce pełne ufnej wiary w Boga każdy dzień staje się tym „dzisiaj”. Duch Pański ciągle kontynuuje spełnianie się Izajaszowego proroctwa. Czy potrafimy się więc naprawdę zachwycić słowami Jezusa, by nimi na co dzień żyć i doświadczać ich owoców? Niech przeżyte święta Bożego Narodzenia wzbudzają i umacniają w nas ten zachwyt, aby rzeczywiście żyć Jezusowym „dziś”.

Duchu Święty, bądź z nami „dziś”, jak byłeś z Jezusem w jego ziemskim życiu.