Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta. Czemu to wzywacie Mnie: „Panie, Panie!”, a nie czynicie tego, co mówię? Pokażę wam, do kogo podobny jest każdy, kto przychodzi do Mnie, słucha słów moich i wypełnia je. Podobny jest do człowieka, który buduje dom: wkopał się głęboko i fundament założył na skale. Gdy przyszła powódź, wezbrana rzeka uderzyła w ten dom, ale nie zdołała go naruszyć, ponieważ był dobrze zbudowany. Lecz ten, kto usłyszał, a nie wypełnił, podobny jest do człowieka, który zbudował dom na ziemi bez fundamentu. Gdy rzeka uderzyła w niego, od razu runął, a ruina owego domu była wielka».

 

Każdy dom musi mieć mocny fundament, aby przetrwać w razie złej pogody. Każdy człowiek musi mieć mocny fundament, aby przetrwać w razie kłopotów, zwątpień, gorszych momentów w życiu. Jeżeli słuchamy nauki Jezusa i postępujemy tak, jak On nam wskazuje – nasz fundament jest mocny i poradzimy sobie w każdej sytuacji. Będziemy też swoim zachowaniem świadczyć o sile wiary w Jezusa, bo nasze działania, czyli owoce, będą dobre.

Jednak wiara to także odpowiedzialność. Jeżeli inni wiedzą, że chodzimy do kościoła, udzielamy się przy ołtarzu, ale na co dzień w szkole, w domu zachowujemy się nieodpowiednio, to nie dajemy dobrego owocu, nie realizujemy tego, co mówi do nas Jezus. Może to być trudne do wykonania, szczególnie dla dzieci i młodych ludzi, gdy z każdej strony są namawiani do rozmaitych złych zachowań – przez rówieśników, telewizję, Internet.

Jednak warto się starać, bo nie ma lepszego fundamentu w życiu niż Jezus.