Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: «Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa». Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce. A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

 

Dzisiejsze Słowo daje genialne wskazówki, jak należy odkrywać i uczyć się budowania wspólnoty. Oczywiście początkiem jest kryzys – wzajemne szemranie, niezrozumienie, posądzenie o nepotyzm lub brak zainteresowania – czyli nic, czego byśmy nie doświadczali w obecnych czasach… A jednocześnie odpowiedzią apostołów jest zwołanie zgromadzenia całej wspólnoty i zachęta do wzięcia odpowiedzialności za sprawy, którymi grono apostolskie nie musi się zajmować. Natomiast warunkiem do podjęcia zadań jest „dobra opinia” i „duchowa mądrość” (w tłum. Biblii Tysiąclecia „pełni Ducha”). Wszystkie zadania w Kościele wymagają właśnie tych kwalifikacji – wypełnienia Duchem i świadectwa życia Ewangelią.

Wydaje się, że dziś nastąpiła zmiana kryteriów i bardziej zwraca się uwagę na zdolności przywódcze, umiejętność wykorzystania nadarzających się okazji itp. Na szczęście Bóg sam przypomina, co jest dla Niego najważniejsze w ludziach, których zaprasza do podejmowania różnych odpowiedzialności w Kościele. Szczególnie że apostołowie mają zamiar „dalej niezłomnie koncentrować się na modlitwie i nauczaniu Bożego Słowa” (Dz 6,4 NPD).

Dlatego szczerze i mocno wołam dzisiaj do Pana, by skorygował moje priorytety i zadania, które traktuję na równi z Jego Słowem, a nade wszystko przypomniał mi, co jest istotą i powodem istnienia Kościoła.

I podobną modlitwę proponuję również Tobie +