A On im odpowiedział: „Nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy był głodny, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie wolno było jeść jemu ani jego towarzyszom, tylko samym kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: "Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary", nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.

 

W dzisiejszej Ewangelii jest mowa o głodzie i szabacie. Człowiek głodny szuka zaspokojenia swego głodu w dzień szabatu, czemu sprzeciwiają się gorliwi faryzeusze… a jednak Jezus poprzez ten epizod prowadzi nas dużo głębiej. Uświadamia nam, że głód jaki nosi każdy człowiek w sobie, ten głód serca, głód Boga i Jego Słowa, Jego życia w nas, głód głębokiego pokoju i radości właśnie w szczególny sposób może być zaspokojony w dzień szabatu, w dzień poświęcony Bogu.

Każdego dnia Opatrzność Boża podtrzymuje nasze życie i udziela nam tego, co potrzebne do życia. Jednakże dzień szabatu, dla nas chrześcijan dzień niedzieli, jest tym szczególnym dniem, w którym poprzez oddanie chwały Bogu, poprzez uczestnictwo w Eucharystii On daje nam Siebie samego na pokarm – swoje Słowo, swoje Ciało i Krew. To w Eucharystii On ma moc nakarmić nas do syta i dać to czego potrzebuje nasze ciało i dusza, zaspokoić każdy nasz głód, dać nam prawdziwe życie, dać zbawienie. Oto jak wielkie jest miłosierdzie Boga dla każdego człowieka, dla każdego z nas.

Duchu Święty przyjdź i uczyń serca nasze według Serca Jezusowego, aby nigdy nie sądziło z zewnętrznych pozorów, ale zawsze było otwarte i pełne miłosierdzia dla tych, którzy poproszą nas o „kromkę chleba” w dzień szabatu.