Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!».

 

W oczach Bożych byliśmy godni przyjęcia Jego świętych darów. Życie, wiara, Słowo Boże, sakramenty święte i wiele innych wartości stały się naszym udziałem bez naszej zasługi. Stara pieśń „Kiedy ranne wstają zorze” przypomina nam słowami: A człowiek, który bez miary obsypany Twymi dary..., że ta Boża hojność trwa nadal i nie ma ograniczenia. Każdy dzień przynosi dowody Bożej troski o nas.

Ale tak jak nas samych Bóg przestrzega przed narażaniem świętych darów na zbezczeszczenie przez innych, tak samo liczy, że i my okażemy się godni i odpowiedzialni. Za te święte dary Bożej miłości jestem odpowiedzialny. Mam o nie dbać z pełną szacunku troską, abym sam ich nie zmarnował i nie podeptał. Musimy uważać, aby łatwość w dostępie do świętych darów Bożej miłości nie uśpiła naszej czujności i odpowiedzialności.