Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

 

Wszyscy, którzy przyjęliśmy chrzest, zobowiązani jesteśmy do życia zgodnie z przykazaniami Bożymi. Każdego z nas ochrzczonych obowiązuje przykazanie miłości Boga i bliźniego. Jeśli prawdziwie wierzymy, to staramy się ich przestrzegać, a swoim życiem świadczyć o Panu Bogu i Bożej miłości. Do tego zostaliśmy powołani.

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Pan Jezus nazywa nas robotnikami, czyli wybranymi do bycia Jego świadkami. Mówi także, iż "żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało". Mimo że ochrzczonych ludzi na całym świecie jest bardzo dużo, to niestety żyją oni tak, jakby nie wierzyli w Boga. I właśnie tym "żniwem" są wszyscy, którzy potrzebują nawrócenia.

Musimy świadczyć o Chrystusie w naszym środowisku, czyli w naszych rodzinach, szkole, na podwórku. Przez chrzest Jezus nas wybrał, naznaczył. To ma wielkie znaczenie i wielką moc! Bądźmy Jego naśladowcami i wzorujmy się na Nim we wszystkim. Jako jego robotnicy, a raczej grupa do zadań specjalnych: bądźmy z Nim w ścisłym kontakcie i włączmy się w trud głoszenia Ewangelii. Niech wszyscy poznają oblicze Bożej miłości.