Hiob powiedział: «Któż zdoła utrwalić me słowa, potrafi je w księdze umieścić? Żelaznym rylcem, diamentem, na skale je wyryć na wieki? Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i oczyma ciała będę widział Boga. To właśnie ja Go zobaczę».

 

Hiob nie poprzestaje na przeżywaniu wiary na poziomie swojego wnętrza, ale to, do czego jest głęboko przekonany, wyraża głośno. 

Sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami do zbawienia (Rz 10,10), powie św. Paweł. 

Hiob w tej walce o wiarę w swoim życiu sięga po słowo wypowiadane, które ma moc: Wybawca mój żyje. Bóg wszechmogący, który jest mocniejszy niż jakiekolwiek zło, nieszczęście, choroba czy większość, która domaga się racji. 

Żelaznym rylcem i ołowiem na skale wyryte na wieki! – tak się stało z wiarą w Boga wyznaną przez Hioba. Tak się stało, że ta wiara przetrwała mimo wszelkich nieszczęść, które spotkały Hioba. 

Słowa mają moc stwórczą. Oby każdy z nas wypowiadał takie słowa, które sprawią, że świat stanie się dla wszystkich piękniejszy, taki, jaki jest w zamyśle Stwórcy.