Innej Ewangelii nie ma

Poniedziałek, XXVII Tydzień Zwykły, rok II, Ga 1,6-12

Bracia: Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam ktoś głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty! A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa. Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.

 

„Gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą głosiliśmy (…)”.

Jedna Ewangelia, jedna wiara, jeden chrzest, jeden Bóg. Choć taka różnorodność w Kościele, ciągle potrzeba troski o jedność i zabiegania o to, by nawet jeśli nic innego nas nie łączy, łączył nas Bóg.

Słowo Boże jest niezmienne. Ciągle takie samo. Zawsze aktualne. Niemal wszystko w życiu się zmienia, a Słowo Boże zdaje się być jak stały port, do którego można bezpiecznie przybijać i skąd ciągle na nowo można wypływać na zmienne oceany życia.

Święty Paweł przypomina: „innej Ewangelii nie ma”. Dlatego że Bóg jest ciągle jeden, niezmienny, wierny, stąd Słowo, które wypowiada, ma takie same cechy. Jak dobrze, że pomimo wielu zmiennych jest coś, czego można bezpiecznie się chwycić i bezpiecznie budować.