Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie! Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: Pokój temu domowi! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

 

Nie tylko Apostołowie, ale także inni, żyli misyjnym nakazem Jezusa. Ci inni to na przykład: Ewangeliści, jak Łukasz. Do grona tych innych wybranych, zaliczamy się także my wszyscy. Tak więc dzisiejsze wskazania, jakie Jezus kieruje do tych innych wybranych nie tylko należy przeczytać, wysłuchać z uwagą, ale przede wszystkim trzeba je przyjąć jako swoje. Trzeba realizować, wypełnić, gdyż wymaga tego nasza tożsamość chrześcijańska.

Chrześcijanin powołany zobowiązany jest iść tam, gdzie chce przyjść Jezus. Nasza rola, to przygotować Mu miejsce. Nasz wysiłek, to świadczyć tak, aby poprzez nasze zaangażowanie inni zechcieli uwierzyć i pokochać Jezusa.

Dalej modlitwa, która jest źródłem łaski. Sami nic nie potrafimy zdziałać. Bez Bożej pomocy daremny będzie nasz trud apostolski. Modlitwa, która nie tylko nam daje siły i moc ale także taka, która wyprasza kolejnych wybranych i powołanych na żniwo Pana.

Misja wybranych jest trudna. Nie ukrywa tego Bóg powołujący. Dlatego też zaufanie Bogu, a nie zewnętrznym środkom, ważny pokój serca, Bóg, którego trzeba innym zanieść. 

Powołany naśladując Jezusa ma głosić królestwo Boże, to cel i zadanie najważniejsze. Wolno i trzeba korzystać ze wszelkich środków, które będą służyć do osiągnięcia tego celu. 

My należący do tych innych, których wybrał Pan znamy cel, mamy wzór i przykład Ewangelisty Łukasza. Idźmy tą drogą i przygotujmy miejsce Jezusowi tam gdzie On sam przyjść pragnie! Pozwólmy by nami się posłużył!