Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

 

Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi, że ten, kto chce Mu służyć, powinien iść za Nim. Bardzo ważne jest to "za". Nie "przed", nawet nie "obok", ale właśnie "za". To gwarancja, że będziemy szli dokładnie tam, gdzie chce Jezus i w wyznaczonym przez Niego tempie. Przykład św. Piotra pokazuje, że zarówno z kierunkiem, jak i właśnie z tempem mamy najwięcej problemu. Chcielibyśmy niejednokrotnie po swojemu, choć wiemy, że grozić to będzie upadkiem.

Módlmy się o pokorę dla siebie i swoich najbliższych, by nie wyprzedzać i nie popędzać Jezusa w prowadzeniu nas do domu Ojca.