Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi". Jan dał takie świadectwo: "Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: "Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym". Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

 

„Ja Go przedtem nie znałem…”, mówi o Jezusie Jan Chrzciciel. Skąd takie słowa, skoro Jezus jest jego kuzynem i z pewnością wiele razy w życiu się spotykali. Jednak nie chodzi tutaj o czysto ludzkie poznanie. W centrum jest prawdziwa tożsamość Jezusa. Jan Chrzciciel nie znał tajemnicy, jaką nosił w sobie jego kuzyn Jezus, zostało mu to objawione – Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie. Przeżywając po raz kolejny czas Bożego Narodzenia jesteśmy zaproszeni do takiego otwarcia serca na działanie Boga w nas, by pozwolić Mu na coraz głębsze objawianie nam osoby Jego Syna narodzonego dla nas oraz tego, co w codziennym życiu to oznacza i jakie chce nieść dla nas owoce. Niech nasza codzienna medytacja słowa Bożego będzie wpatrywaniem się w Jezusa, jak to było w przypadku Jana Chrzciciela, byśmy mogli odkrywać z coraz większą radością obecność Zbawiciela w naszej codzienności.

Duchu Święty, pomagaj nam coraz głębiej odkrywać osobę Jezusa Chrystusa.