Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?”. Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara; chcę zobaczyć”. Przynieśli, a On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. Odpowiedzieli Mu: „Cezara”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. I byli pełni podziwu dla Niego.

 

PIT, CIT, VAT, akcyza, cło i wiele, wiele innych – mowa oczywiście o podatku. Zarówno dzisiaj, jak i w czasach Jezusa podatki były i są obowiązkowe. Zanim jednak dotkniemy współczesnej nauki Kościoła Katolickiego nt. podatku, rozważmy wydarzenie opisane przez św. Marka Ewangelistę. 

Faryzeusze podesłani przez tzw. „uczonych w Piśmie i starszych” zadają Jezusowi bardzo podstępne pytanie: płacić, czy nie płacić podatku. Sprawą oczywistą było, że wszyscy Izraelici z wyjątkiem dzieci i starców na znak poddaństwa musieli płacić za siebie podatek Rzymowi. I w takim klimacie, jeśli Chrystus odpowiedziałby, że nie należy płacić, bardzo szybko stałby się wrogiem narodu rzymskiego. Zostałby oskarżony o podżeganie ludu i skazany na śmierć. Jeśli natomiast dałby pozytywną odpowiedź, znienawidzi Go naród, który upatrywał mesjasza politycznego, który miał wyzwolić naród od obcej okupacji (Rzymianie okupują Palestynę). 

Jezus nie odpowiada wprost na pytanie. Dlaczego? Ponieważ doskonale wie, że zostało ono postawione, aby odpowiedź była użyta przeciw Niemu. „On poznał ich obłudę…” – tak, Jezus wiedział, że kompletnie nie zależy im na dobrobycie Cesarstwa Rzymskiego, ale uknuli plan, który skrzętnie próbowali realizować.

Dzisiaj też w wielu przypadkach Jezus obnażyłby obłudę wierzących. Z jednej strony na niedzielnej Eucharystii, a tuż po niej rodzinne zakupy. Albo wyspowiadać się to jeszcze ok, ale przebaczyć bliźniemu – za żadne skarby. Oj, wiele tego typu podobnych sytuacji można by wyliczać.

Jezus w swojej wypowiedzi skierowanej do faryzeuszów jasno podkreśla, co jest najistotniejsze w życiu wierzącego: człowiek powinien przede wszystkim oddawać Panu Bogu należną cześć, a to nie koliduje z podporządkowaniem się rozporządzeniom cesarza. W ten sposób staje się podobnym do Boga. W każdej sprawie należy najpierw dawać Bogu to, co należy do Boga. Wtedy łatwiej będzie wiedzieć, co należy dać współczesnemu cesarzowi. 

Piękną modlitwę ofiarowania siebie zredagował św. Ignacy Loyola (można ją znaleźć chociażby w Liturgii Godzin w „Dodatkach różnych” - „Dziękczynienie po Mszy św.”): Zabierz, Panie, i przyjmij całą moją wolność, pamięć moją, mój rozum i całą moją wolę, wszystko, co mam i co posiadam. Ty mi to, Panie, dałeś, Tobie to zwracam. Wszystko jest Twoje. Rozporządzaj tym według Twojej woli. Daj mi tylko miłość Twoją i łaskę, a to mi wystarczy (Ćwiczenia duchowe, 234).

Wracając do tematu współczesnych podatków. Odwołam się do nauczania Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Obywatele mają obowiązek przyczyniać się wraz z władzami cywilnymi do dobra społeczeństwa w duchu prawdy, sprawiedliwości, solidarności i wolności. Miłość ojczyzny i służba dla niej wynikają z obowiązku wdzięczności i porządku miłości. Podporządkowanie prawowitej władzy i służba na rzecz dobra wspólnego wymagają od obywateli wypełniania ich zadań w życiu wspólnoty politycznej. Uległość wobec władzy i współodpowiedzialność za dobro wspólne wymagają z moralnego punktu widzenia płacenia podatków, korzystania z prawa wyborczego, obrony kraju: «Oddajcie każdemu to, co się mu należy: komu podatek - podatek, komu cło - cło, komu uległość - uległość, komu cześć – cześć» (Rz 13, 7)” (zob. KKK, 2239-2240).

Wśród czynów moralnie niegodziwych Katechizm wymienia między innymi „Są moralnie niegodziwe: spekulacja, która polega na sztucznym podwyższaniu ceny towarów w celu osiągnięcia korzyści ze szkodą dla drugiego człowieka; korupcja, przez którą wpływa się na zmianę postępowania tych, którzy powinni podejmować decyzje zgodnie z prawem; przywłaszczanie i korzystanie w celach prywatnych z własności przedsiębiorstwa; źle wykonane prace, przestępstwa podatkowe, fałszowanie czeków i rachunków, nadmierne wydatki, marnotrawstwo. Świadome wyrządzanie szkody własności prywatnej lub publicznej jest sprzeczne z prawem moralnym i domaga się odszkodowania” (por. KKK, 2409).

Myślę, że gdyby człowiek był zawsze wierny Panu Bogu, nie miałby problemu z ocenami moralnymi z jakimi się spotyka, a przede wszystkim żyłoby mu się dużo lepiej i na pewno byłby autentycznie szczęśliwy. 

 

W każdy wtorek o 13:00 audycja >>Historia i Wiara<< w Radio Profeto. Zapraszamy!