Jezus powiedział do swoich uczniów: "Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

 

Dzisiejszy fragment Ewangelii można by skomentować jednym słowem: HOJNOŚĆ. Niewątpliwie stawia pytanie o otwartość naszego serca na drugiego człowieka, kimkolwiek by on dla nas nie był. To echo sobotniej Ewangelii, w której słyszeliśmy, by kochać nieprzyjaciół. Jedno i drugie stanie się możliwe, gdy to sam Bóg będzie kochał w naszym sercu. Wówczas nie będzie dla nas problemu, by zauważyć i wspomóc bliźniego tak, jak tego potrzebuje.

Synek moich przyjaciół, ilekroć coś otrzyma, zawsze się dzieli. Bardzo mnie to wzrusza, ale i budzi refleksję, że o to właśnie chodzi, o umiejętność dawania i kochania. To jest możliwe, gdy jesteśmy wolni, gdy mamy doświadczenie miłości Ojca Niebieskiego.

Prośmy w tym czasie Wielkiego Postu o to, by wzrastać w Bogu.