W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

 

Jezu Chryste, Dobry Pasterzu! Idę do Ciebie, aby się pokrzepić w moim utrudzeniu, a Ty proponujesz mi jeszcze jarzmo. Patrzę na Ciebie i widzę, jak cudownie owocuje jarzmo, które sam niosłeś. Jak wielką słodycz przyniosło po cierpieniu Twoje zmartwychwstanie. Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według serca Twego.

Maryjo, Mamo Słowa Wcielonego! Tobie Syn objawił tak cudowne tajemnice. Ty idziesz na czele tych prostaczków, którzy zaufali Bogu w prostocie serca, bez zbędnych rozważań i dociekań. Ja też chcę należeć do tych, którzy przyjmują wolę Bożą taką, jaka ona jest, jak brzemię, jak jarzmo, krzepiąc swoje serce jedynie drogocennymi Ciałem i Krwią Chrystusa.